wtorek, 3 czerwca 2014

Awaria

Jak widać, wszystko się pochrzaniło na blogu. Nie wiem, czy próbować wszystko przywracać ręcznie (tylko z tego co widzę, w gorszej jakości), co na pewno zajmie mnóstwo czasu, czy dać sobie spokój. Ale szkoda tych sześciu (co?! O Boże, sześciu lat, kiedy to zleciało?). Nie polecam żadnego kombinowania z Google+, szkoda nerwów :/

Może jeśli codziennie poświęcę 10 minut na ponowne wklejanie zdjęć, do kolejnej Wielkanocy się wyrobię?


up. Parę postów nadrobionych, bloggerze czemu mi to zrobiłeś?? :(


Brak komentarzy: