środa, 30 kwietnia 2014

Dlaczego lubimy kwestionariusze?

Ano dlatego, że czasem nawet nie wiedzielibyśmy niektórych rzeczy o sobie, gdybyśmy się nad nimi nie zastanowili. Czasem trochę porządkują nam spojrzenia na pewne sprawy, a czasem można się nad nimi powygłupiać :)
 Wczoraj znalazłam taki kwestionariusz u Riennahery i z radością się do niego zabieram.

PRACUJĘ  nad sobą, ale mi nie wychodzi
JEM dużo sera
PIJĘ kakao 
CZYTAM dużo i szybko
MARZĘ o podróży do Nowej Zelandii i Peru
PRZYGLĄDAM SIĘ zachodzącemu słońcu
SŁUCHAM piosenki która mi się podoba kilkadziesiąt razy z rzędu
MARNUJĘ mnóstwo czasu
ŻYCZĘ SOBIE żeby był już 5 lipca
CIESZĘ SIĘ, że mam 2 nogi i 2 ręce
CZEKAM z utęsknieniem do wakacji
UWIELBIAM Roberta Downey'a Jr'a
MAM NADZIEJĘ, że wszystko będzie dobrze
DZIWIĘ SIĘ, czemu zawsze na przystanku wszyscy starsi ludzie pytają mnie o godzinę przyjazdu autobusu
POTRZEBUJĘ niebieskiego koralika co spełnia życzenia
JESTEM bardzo uparta
WIEM, że nigdy nie pojadę do Singapuru
MYŚLĘ, że to dobra chwila, żeby zrobić sobie kakao
ŚMIEJĘ SIĘ tak mocno, że aż płaczę
CZUJĘ jeszcze tą muszkę, która mi wleciała dziś do oka 
ZASTANAWIAM SIĘ na czym polegają zdarzenia parami rozłączne
LUBIĘ spacerować w deszczu
NIE WIERZĘ tym, którzy kiedyś zawiedli










3 komentarze:

riennahera pisze...

Co z tym Singapurem? :)

lara pisze...

Dłuższa historia, ale tak w skrócie chodzi o plan na przyszłość, z którego żartowaliśmy sobie z przyjaciółmi przez ostatnie pół roku :) Miał polegać na tym, że jedziemy do Singapuru, budujemy domek z palm na plaży i pijemy likier kokosowy ;)

lara pisze...

A z Polski nie ma lotów do Singapuru i jak oglądałam sobie zdjęcia, to okazało się, że to miasto wcale mi się nie podoba :D