wtorek, 19 lipca 2011

Motyl w brązach

Nie notes, nie zapiśnik, nie pamiętnik. Coś na zapiski z podróży, bez specjalnych i wystających elementów, zrobiony z materiałów "ekologicznych" i z odzysku, żeby jak się coś zniszczy w drodze mogło wyglądać, że tak miało być i oczywiście w brązach, na wyzwanie Uhk Gallery:D Mam jeszcze jedną pracę na to wyzwanie, ale to już jutro, bo może się wybierzemy z tatą na rowery:)
Materiały: glossy accents i kółka do albumiku ze scrap.com.pl, a oprócz tego tylko 4 nity, motyle wycięte z opakowania po chusteczkach:D, papier pakowy (dlaczego mówi się na niego "szary papier" skoro jest brązowy? Chyba, że u Was się tak nie mówi, ale u mnie tak i zawsze mnie to denerwuje;)), papier farbowany kawą i kawałki książki, którą kiedyś uratowałam od smutnego końca w śmietniku ("Prawo jakieśtam" jeśli by kogoś interesowało;) Przyznam szczerze, że mnie niekoniecznie;P). W sumie patrząc na składniki tego czegoś to scrapbooking to bardzo pożyteczne i ekologiczne hobby:D (przymknę oczy na te fortuny wydawane na papierystemplećwiekimaszynkinitytuszewykrojnikiwstążkiguzikichipboardywycinankikwiatkidziurkaczebindownicedrutyfarbypreparatymediaalfabetynaklejkikalkomaniebazyitd.itd) ;)))) A z tym czymś bardzo się już polubiliśmy i został nawet trochę zapełniony:)






Lara

4 komentarze:

Justt pisze...

U mnie też się tak mówi :p i na sreberko w czekoladzie, kiedyś, jak się pojawiało - złotko mówiłam :D
fajne to coś ;)

lara pisze...

tak, tak na sreberko też:D
dzięki:*

Boei pisze...

Rewelacyjny! Ma klimat;)

lara pisze...

Boei dziękuję Ci bardzo!:*