poniedziałek, 25 lipca 2011

morze + umieram = topię się?

Nie notes, nie notes!!!:D Tym razem wpis do art-journala, połączenie dwóch wyzwań. Art-journala nigdy nie pokazywałam, bo wcześniej miał tylko dwa wpisy, więc nie było sensu, a teraz chciałam zrobić zdjęcia, a aparat się rozładował:( Cieszę się, że chociaż te się udało:) Ten wpis jest na dwóch równoległych stronach, bo stwierdziłam, że jedna to dla mnie za mało i musiałam dorobić. Ciekawa jest historia powstawania wpisu, bo powstał na dwa zupełnie różne wyzwania- "morze" z użyciem perełek w płynie i "umieram" u Liftonoszek. Na żaden z tematów chwilowo nie miałam pomysłu, kiedy wpadł mi w ręce tomik irlandzkich wierszy, który idealnie wpasował się w oba wyzwania. Później trochę chusteczek higienicznych, morskie maski, turkusowa farba, mini master, liquid pearls i magic, a to wszystko ze scrap.com.pl (oprócz chusteczek oczywiście;)) (jeszcze stempel zawijas jako fala się zaplątał i małe rybki) I wyszła iście morsko-konająca praca. Wiersz bodajże ma tytuł "Stara kobieta z Beare".






Lara

5 komentarzy:

Justt pisze...

super wpis!

Tores pisze...

Och, choruję na te maski, chyba je wreszcie kupię :) Fantastycznie wykorzystałaś wszystko, łącznie z chusteczkami, bardzo mi się podoba efekt, taki delikatny, pastelowy, tajemniczy...

lara pisze...

Dziękuję Wam!:*
Tores w jakiś sposób praca jest inspirowana Twoją, bo strasznie mi się podobała, więc tym bardziej się cieszę:)

dika pisze...

Oj, jak ja bym chciała tak scrapować :) Śliczna praca!

lara pisze...

Dika- dziękuję Ci bardzo!:* Szalenie mi miło!:)