wtorek, 3 marca 2009

To tak: poruszę teraz kilka ważnych spraw, chociaż nie są one ważne tak naprawdę, tylko w tych okolicznościach i tej chwili
1. Widać dawno mnie tu nie było. Na bloga zaglądam, ale co z tego, jeśli nie śmiem pisać nic dłuższego? Jestem onieśmielona tym, bo z góry miał być to blog scrapowy. Niestety niespecjalnie mi się tu powodzi. Zdjęcia chowają się w czeluściach Total Commandera albo nie chcą się otworzyć czy też są jeszcze na aparacie. No i jak tu coś pokazywać, skoro nawet aktualnie nic nie robię? Mam "chwilową przerwę", która potrwa gdzieś do połowy kwietnia. Postaram się(jak ja nie lubię tego słowa! zwykle nic z tego nie wychodzi, trzeba jakoś oswoić słówko:P) mimo wszystko nie zaprzepaścić szansy i mimo, że nie będę pokazywała za dużo prac, co jakiś czas coś napisać.
2. Na blogu niedługo 4000, ciekawe, kto dobije;)?
3. Costeczka kochana organizuje urodzinowe candy! Ale lepiej nie zaglądać;)
4. Widać wiosnę! (w końcu zaświeciło słońce, przestało padać, śnieżyć, a nasz bałwan-gigant z szyszką jako nos co dzień robi się mniejszy:) Szkoda mi biedaczka, musi mu być troszkę duszno, ale cóż poradzić:D
Ja się bardzo cieszę:)
5. Muszę przyznać-odśnieżać jest o wiele przyjemniej niż grabić liście na jesień. Niestety. To drugie jest naprawdę okropne i mam nadzieję, że do tej pracy jeszcze duuużo czasu:)

To by było dziś na tyle chyba:)

Lara

1 komentarz:

elka pisze...

Oj ,nie ma poddawania sie ,Czasami tak bywa że mamy jakieś zastoje ale cóż .Najważniejsze że robisz to co lubisz .Uszy do góry