środa, 8 października 2008

Muszę napisać...

...tego posta, bo coś mnie dość nie tyle co zdenerwowało, co zasmuciło i przypomniało dawne, nie zawsze miłe wydarzenia. Ktoś kto pisze anonimowo i w dodatku można powiedzieć kogoś obrażając...
Ech, jeszcze trochę będę to na pewno przeżywać;)...
No i na komentarz odpisałam, a jakże{nie na moim blogu komentarz i pierwszy jeszcze nie obrażający mnie, ale po kolejnych poczułam się dotknięta} no i jestem z tego dumna.
Bo mimo, że rozumiem tamtą osobę, to rozumiem i siebie. Nikt jej do niczego nie zmusza, ale pisząc coś, powinniśmy wiedzieć co piszemy.
Z własnego doświadczenia to wiem i cieszę się, że umiem się do tego przyznać
To by było na tyle...

Lara

Brak komentarzy: