wtorek, 4 marca 2008

Zielono mi...

Chciałam zmienić trochę wygląd bloga dopasowując się do aktualnej pory roku(dzisiaj rano padał śnieg). Nie, co do tego śniegu to żart, ale na prawdę padał. Oczywiście zaraz stopniał:). A ja, żeby przybliżyć wiosnę, takie zielenie wprowadzam(zieleń jest moim ulubionym kolorem). W lecie będzie złoto-żółto, na jesień może jakieś brązy albo pomarańcze, a zima błękitny. Jak mnie najdą jakieś sentymentalne chwile, można się spodziewać starego koloru(czarny z zielenią).
P.S Przed wczoraj zrobiłam !pierwszego scrapa ze zdjęciem! z okazji 60 urodzin mojego dziadka i myślę, że wyszedł całkiem, całkiem. Niestety nie mam zdjęć, bo aparat już szwankuje i wszystkie wyszły prześwietlone:(. Ale mogę go opisać. No to zaczynam.
Nie wiem czemu mnie naszło na takie dziwaczne kolory, ale scrap jest taki:ma biszkoptowe tło, i różowe dodatki. Kolory normalnie nie pasujące do siebie, a na nim(na scrapie)wyszły całkiem dobrze. Uważam, że jest on może trochę za minimalistyczny, ale na początek takie są najłatwiejsze. A oto co użyłam: wycięłam z karteczek Diddle(różowych w takie jakby trochę paćki delikatne)imię KAZIMIERZ, i datę urodzenia dziadka, zrobiłam kwiatka z shaker boxem i zdjęcie w kształcie koła ozdobiłam z jednej strony kwiatuszkami. No i wyszło to co wyszło, nie wiem może w paincie spróbuję zrobić "szkic" to tu wkleję, żebyście mieli(miały)jakiś zarys chociaż tego...no, ale jeszcze się zobaczy.

P.S.2 Drugi shaker boks zrobiłam na wieczku od pudełeczka na drobiazgi, które zamierzam dziś kończyć. W planach jeszcze obiecana zakładka for sister:)

Lara, która zamierza podjąć wyzwanie z jajkiem na blogu Polki Scrapują:)

3 komentarze:

nowalinka pisze...

Haha! Laro nie chce być wulgarna, ale tylko jedno słowo przychodzi mi na myśl jak próbuje coś przeczytać na Twoim blogu...
"OCZOJEBNE"!
Normalnie ta zieleń tak się wżera w gałki, że ja nie mogę...literki mi skaczą przed oczami, jak po kilku głębszych...może jakbyś stonowała to trochę innym kolorem...nawet żółtym (którego nie cierpię ;)
Lubię zieleń ale nie w takich ilościach ;)

lara pisze...

Nowalinko, wiesz mi też to przeszkadzało:)
Zrobiłam prawie tak jak było wcześniej, może jutro coś fajnego wymyślę:)
Z tą zielenią to pewnie tak ześwirowałam przez ten śnieg;)

nowalinka pisze...

Dzięki, co za ulga :)) (dla moich oczu ;)